środa, 22 kwietnia 2015

ĆWICZENIA - JAK TO BYŁO U MNIE



Wszystko zaczęło się od obowiązkowych lekcji WF-u na uczelni. Byłam z tego faktu co najmniej niezadowolona. W liceum (nawet już pod koniec gimnazjum) tych lekcji nie lubiłam. Nigdy nie podobała mi się forma prowadzenia zajęć, zazwyczaj była rozgrywana naprzemiennie siatkówka i koszykówka. Za nauczycielami też nigdy nie przepadałam, zresztą oni za mną raczej też. W całym moim odczuciu było nudno, monotonnie, niemiło, przymusowo. Sprawa się diametralnie zmieniła wraz z pierwszymi zajęciami akademickimi. WF okazał się być całkiem całkiem. Rozgrzewka nie trwała pół godziny, a ćwiczenia były ciekawe. Co najbardziej mnie zaciekawiło? Ćwiczenia na siłowni, a także aerobiczne z piłkami. Tak mi się spodobało, że już w listopadzie zaczęłam przymierzać się do rozpoczęcia wykonywania dodatkowych ćwiczeń w domu. Przeglądałam w Internecie ubrania sportowe, akcesoria do ćwiczeń, jak i same strony z zestawami ćwiczeń i wiedzą ogólną w tym zakresie. W styczniu odnotowałam swój pierwszy trening. Czułam się po nim fantastycznie. Wkręciłam się.

 
Jak to się stało, że tak nagle zaczęłam ćwiczyć… Wszystko dlatego, że ZMIENIŁAM SWOJE NASTAWIENIE. Zobaczyłam, że ćwiczenia mogą być fajnie, nie muszą być przymusem i katorgą! Myślę, że każdy kto chciałby zacząć się ruszać, ale brak mu do tego chęci, tak naprawdę jeszcze do tego nie ''dojrzał''. Nie było w jego życiu sytuacji/rzeczy/osoby, która dałaby mu do tego kopa.  Nie wiem, kiedy sama zaczęłabym , gdyby nie uczelnia. Jako, że problemów z tyciem nigdy nie miałam i kalorii liczyć nie musiałam (nadal nie muszę, uff) to sportem szczególnie nie musiałam się interesować. Nie myślcie też, że siedzę całe życie przy komputerze i nie wychylam stopy za drzwi :) w lecie np. bardzo dużo jeżdżę na rowerze. Przy okazji tego przykładu muszę zaznaczyć, że każda forma aktywności fizycznej jest dobra i jeśli masz problemy z nadwagą to wcale nie musisz się zaharowywać na siłowni, jeśli tego nie lubisz. Spośród bogatej oferty sportu wybierz ten, który Ci najbardziej odpowiada.  Bardzo dużo ludzi ceni sobie bieganie i ja sama też zamierzam zacząć tę dyscyplinę. Tak naprawdę w tych czasach każda dawka ruchu jest dobra. Nawet dodatkowy spacer po południu.
 
Ważne, by nie robić niczego wbrew sobie i CZERPAĆ Z TEGO PRZYJEMNOŚĆ. Ktoś teraz mógłby powiedzieć "Yhym, mi się nie chce ćwiczyć, zatem nie zacznę  tego robić wbrew sobie" haha oczywiście nie o to mi chodzi, mam nadzieję, że rozumiecie :) Nie warto też od razu rzucać się na głęboką wodę. Lepiej małymi krokami i z lepszym nastawieniem.


Jeśli już podejmiesz ten pierwszy krok, będziesz potrzebować sporo samodyscypliny. Motywacja - to Ci się przyda! Dla jednych motywacją będą zdjęcia wysportowanych osób w Internecie, dla innych dobra książka (polecam zajrzeć do Anny Lewandowskiej). Znajdź swoją własną, która Tobie odpowiada. Ja muszę przyznać, że mnie po części motywuje (nieświadomie) mój chłopak. Gdy ćwiczył regularnie na siłowni, ja sama "nie chciałam być gorsza" i też sumiennie odhaczałam swoje treningi w domu. Gdy musiał na jakiś czas przerwać ćwiczenia, ja nie wiedzieć czemu zaczęłam sobie odpuszczać. Dopiero niedawno sobie uświadomiłam, jaki to miało związek przyczynowo-skutkowy. Teraz jednak bierzemy się obydwoje za siebie! Lato tuż tuż…

 
A co ja właściwie ćwiczę? Mam ułożone zestawy ćwiczeń na wszystkie partie ciała (oczywiście podzielone na poszczególne dni). Nie ćwiczę z Chodakowską, czy Mel B, ale nie neguję i może spróbuję ich treningów. Póki co mam swoje zestawy i staram się je coraz lepiej technicznie wykonywać. Do ćwiczeń używam kilku akcesoriów, tj. sztangi, hantelek, gumy, piłki oraz maty do leżenia. W planach miałam nabyć jeszcze kettlebell, ale właściwie to nie jest mi na razie aż tak potrzebny.

 
Gdyby ktoś jeszcze po tym tekście chciał mnie zapytać , po co ćwiczę, to już teraz udzielam odpowiedzi: Bo ćwiczenie to samo zdrowie. Ćwiczę, żeby nie mieć w przyszłości problemów zdrowotnych, żebym była silna i energiczna. Efektów w postaci mięśni nie pomijam, też mają dla mnie znaczenie :) No i oczywiście nie ćwiczę "żeby schudnąć", co niektórzy chyba myśleli. Poza tym wspomnę, że samo ćwiczenie to tylko 30% sukcesu w utracie zbędnego tłuszczyku. Dieta jest najważniejsza.
 
***
 
Ten wpis zapoczątkowuje nową kategorię "HEALTH" na blogu i jeśli Was ona zainteresuje, a pewnie tak będzie (teraz to takie modne :)), zacznę dodawać więcej postów, przedstawię może dokładniej moje ćwiczenia. Dlatego dajcie znać, co o tym myślicie - to dla mnie dużo znaczy :)

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

SPORT ELEGANT


Cześć! Przygotowałam dla Was post z wczorajszą stylizacją. Mały preview był na moim INSTAGRAMIE. Wraz z coraz piękniejszą pogodą mam ochotę chodzić w moich jedynych sportowych butach - reebokach. Jednakże nie chcę przy tym wyglądać jakbym szła na siłownię, zatem łącze je z casualowymi rzeczami, albo nawet i eleganckimi, co macie okazję dziś oglądać. Mam na sobie białą oversizową koszulę - siostrę bliźniaczkę tej z ostatniego posta. Ostatnio zakładam je aż nadto często, więc w najbliższym czasie mnie już w nich nie zobaczycie. Teraz będę musiała postawić na spódniczki i sukienki, w końcu wiosna zobowiązuje :)
















okulary - Lovelywholesale.com
kurtka jeansowa - Oasap.com
koszula - Ralph Lauren, vintage
torebka - etorebka.pl
spodnie - H&M
buty - Reebok

wtorek, 7 kwietnia 2015

WIELKANOC


Witam wszystkich po świętach! Mam nadzieję, że spędziliście je równie miło, jak ja. Dzisiaj podzielę się z Wami małą cząstką zdjęć z ostatnich dni. Będzie koszyczek, będą kwiaty, ale także i wiosenny, promienny outfit! Postawiłam na klasykę, ostatnio bardzo cenię sobie noszenie oversizowych koszul z podwiniętymi rękawami. W swojej szafie mam takie dwie, prawdopodobnie są w podobnych wieku do mnie, ale dzięki swojej świetnej jakości dalej się prawidłowo sprawują. Buty i torebka to niemalże nieodłączne elementy moich codziennych stylizacji, bardzo polubiłam ich połączenie. Torba jest superduża i pojemna. Wspomnę jeszcze o moim ponadczasowym i niezniszczalnym płaszczyku z Bershki, który towarzyszy mi już dobre kilka sezonów. 
W tamtym roku mi się nieco znudził, ale teraz na nowo mnie zachwycił.
Zostawiam Was ze zdjęciami i czekam na Wasze opinie :)





















płaszcz - Bershka
szal - second hand
koszula - Ralph Lauren, vintage
naszyjnik - House
spodnie - H&M
torebka - H&M
buty - deezee