czwartek, 19 lutego 2015

4 DNI W GÓRACH


Zapowiadana, choć lekko opóźniona, relacja z wyjazdu na narty do Kasiny Wielkiej. Miło spędziliśmy tam 4 dni. Wiele atrakcji w tej miejscowości nie ma, więc głównie spacerowaliśmy (sklepy oddalone o kilka kilometrów) oraz rzecz jasna jeździliśmy na nartach. Mimo, iż bywały i wzloty i upadki, ogólnie jazda sprawiła dużo zabawy. Mam nadzieję, że w tym sezonie uda mi się jeszcze wybrać na narty.
Na początku posta zamieszczam zdjęcia robione aparatem, na końcu zaś pojawią się te robione telefonem, czyli stricte ze stoku.



































ZDJĘCIA POJAWIAŁY SIĘ TEŻ NA INSTAGRAMIE :) 
ZAPRASZAM DO ŚLEDZENIA: @inmarlenasworld

środa, 11 lutego 2015

THIS WEEK'S RANDOMS


Dzisiaj wpis z różnościami z ostatnich kilku dni. Będzie trochę dodatków z pokoju, trochę nowości w szafie, trochę jedzenia.

Na zdjęcia swojej stylizacji nie miałam ostatnio czasu stąd pomysł na skompletowanie posta z rozmaitych zdjęć. Moje pytanie: podoba Wam się taka forma? Czy też kompletnie Was nie interesują takie zdjęcia? Ja je robię, by uwieczniać ładne rzeczy. Oglądając je później, od razu robi się miło. Jest to pierwszy mój wpis tego typu, dlatego też nie zasypuję masą zdjęć, ale kilka i tak się ich zebrało.

A po weekendzie powinien się pojawić pełen śniegu (o ile spadnie... oby!) post z wyjazdu na narty. Ostatni raz jeździłam dobre kilka lat temu (może nawet 8), ale mam nadzieję, że szybko się wprawię i będę mieć mnóstwo zabawy. Dlatego zarówno sobie, jak i Wam życzę udanego weekendu!



Powyższe zdjęcia zapowiadają krótki post dotyczący DIY.


Książka, która grzecznie leżała na półce i czekała na mnie całą sesję (prawie miesiąc). Aż miło w końcu móc ją zacząć czytać.



Małe nowości. Planowałam zakup tylko czarnej torebki, ale widać jak wyszło :)
Kto mnie śledzi na INSTAGRAMIE (KLIK), ten już miał okazję zobaczyć.



Powyżej: słodkie śniadanko VS zdrowe śniadanko. Ale obydwa dobre! 


Zrobienie takiej sałatki to wg mnie najlepszy wybór na kolację. Zwykle dodaję po prostu to, co jest w lodówce.


Gdy za oknem szaro-buro...


Moje domowe waniliowe latte z małym akcentem walentynkowym.


Buziaki!

piątek, 6 lutego 2015

SREBRO CZY ZŁOTO?


Odpowiadając na pytanie z tytułu: w tym wpisie zdecydowanie srebro, choć to nieczęsty mój wybór. Niemal zawsze obwieszam się złotem. Jeszcze do niedawna, słowo "obwieszam" należało potraktować w pełni poważnie, gdyż bardzo lubiłam dużą, wyrazistą biżuterię, w szczególności naszyjniki (...chyba dalej lubię, ale na co dzień zwykłam nosić drobne wisiorki). 
Właśnie teraz, pisząc ten tekst, naszła mnie mała refleksja. Mój styl zmienił się nieco, odkąd zaczęłam studia, tj. od października 2014.  Przy codziennych dojazdach na uczelnię - godzina w jedną stronę (dla porównania, do liceum wychodziłam z domu pół godziny wcześniej), zaczęłam stawiać przede wszystkim na wygodę. Obcasy zatem poszły w odstawkę. Jako, że mamy teraz porę zimową - nie mniej ważne są ciepłe okrycia wierzchnie. Wieczorne powroty do domu bywają mroźne, więc już na jesieni uległam i kupiłam parkę z kożuszkiem - ciepła, wygodna i pasująca do casualowych, codziennych stylizacji. 
Idąc dalej, zastanawiam się głębiej, zaczynam analizować, czy aby nie wyglądam nudno, bo mniej eksperymentuję, ale może mój styl właśnie ewoluuje, stabilizuje się. Czas pokaże :)
Zostawiam Was z moim outfitem z niedzieli. Zdjęcia te chciałam Wam pokazać już kilka dni temu, ale miałam problemy z Internetem... odcięli nas od świata na 2 dni.























kapelusz - H&M
płaszcz - @
sweter - Atmosphere
koszula - Ralph Lauren, vintage
biżuteria - @
torebka - H&M
spodnie - H&M
workery - Heavy Duty

***

ZAPRASZAM NA MOJEGO INSTAGRAMA! TAM DZIEJE SIĘ TROCHĘ WIĘCEJ :)

@inmarlenasworld (KLIK)